Tak się złożyło, że wrzesień i rozpoczął i zakończył się dla mnie warsztatami. Mimo że między nimi była tematyczna przepaść, to na obu jakieś "meta" królowało. Pierwsze spotkanie (związane z konsorcjum Polskie Biblioteki Cyfrowe) to Warsztaty nt. opracowania zasobu bibliotek cyfrowych. Odbyło się ono w Gnieźnie w pięknym hotelu Pietrak. Powodów do ujednolicenia stosowanych w BC metadanych jest sporo, jednym z ważniejszych zbliżające się nieuchronnie przyłączenie FBC do Europeany, więc było nad czym obradować. Powstały trzy zespoły robocze: ds. metadanych, ds. synonimów i ds. zagadnień prawnych. Uczestniczę w pracach pierwszych dwóch zespołów, a wyniki naszych działań zaprezentujemy na grudniowych warsztatach organizowanych przez twórców dLibry. Drugie warsztaty to organizowane przez nas (czyli Bibliotekę WSH) spotkanie pt. Jak to powiedzieć? Dialog w bibliotece. Tytuł wydawać się może dość zwyczajny, jednak ku memu zaskoczeniu tematyka taka nie była (plakat z programem zamieścił u siebie Malin). Dominowały zagadnienia związane z NLP, motywowaniem i komunikacją niewerbalną. Techniki NLP to rzecz, na której chciałabym się skupić. Pierwszy wykład dotyczył metaprogramów, czyli scenariuszy myślenia, czy też filtrów, jakich używają uczestnicy dialogu. Rozpoznanie ich to prosta droga do dużo lepszej, łatwiejszej i milszej komunikacji. A o to nam przecież podczas kontaktu z czytelnikami, jak i współpracownikami chodzi (np. z Malinem:D, używającym zupełnie odmiennego od mojego metaprogramu). Kolejny punkt programu, na jaki chcę zwrócić uwagę, to oparty stricte o NLP warsztat prowadzony przez Rafała Przybylskiego pt. Motywacja w pracy bibliotekarza. Techniki NLP może i są kontrowersyjne, jednak patrząc na nasz zawód aż się prosi, by niejeden bibliotekarz użył dla siebie samego choć paru. Niejednemu przydałyby się jakieś kotwice, modelowanie, wytyczone własne cele, lepszy nastrój, motywacja i pozytywne myślenie. Tak sobie myślę (choć jedna z bibliotekarek już zaprotestowała!), że przydałoby się bibliotekarzom takie porządne tygodniowe szkolenie, jeszcze przed rozpoczęciem studiów, a wówczas może zawodowy bibliotekarski klimat w końcu by się zmienił;-)