wtorek, 1 lutego 2011

Czas domknąć bibliotekarza blog

Pewnie dało się zauważyć, że od wiosennego posta o prezentacjach zapadła na blogu cisza. Wiosna ma to do siebie, że wszystko dopiero kiełkuje i nie wiadomo, co tak naprawdę z jakiegoś pomysłu wyrośnie. A wtedy właśnie pojawił się następujący: Biblioteka Nardowa, Zakład Cyfrowej Biblioteki Narodowej "Polona" i działania w ramach Centrum Kompetencji w zakresie digitalizacji. Jesienią działania podjęłam. Projekt kursu "Biblioteki cyfrowe, serwisy i portale internetowe - nowe źródła informacji w pracy nauczyciela-bibliotekarza", przeprowadzenie jego 14-stu (w tym 2 wyjazdowych) edycji, projekt adaptacji w/w kursu na platformę e-learningową i udział w pracach wdrożeniowych. Prace jeszcze trwają, jednak ja już tutaj tę historię urwę. Urwę z wrażeniem przecierania szlaków w odważnym dbaniu o swoje, na bibliotecznym i biblioteczno-centralnym gruncie. I te wątki faktycznie już urywam, licząc na niezrywalną nigdy nić sympatii z Jankiem, Danusią, Martą i Dorotką, za którą ogromnie im dziękuję:) Nieprzerwany jest również w moich działaniach wątek digitalizacji, której złapany w ŚBC króliczy duch mnie ukształtował i którego mam nadzieję nieść dalej;) A będzie ku temu bardzo dobre miejsce! Od dziś jest nim Narodowe Archiwum Cyfrowe:-) Zatem do zobaczenia ponownie w digitalnym, choć już nie biblioblogerskim świecie!;-)

środa, 5 maja 2010

Wiosenne prezentacje

Wiosna już w pełni, więc najwyższy czas wspomnieć o dwóch wydarzeniach, w których miałam okazję uczestniczyć, a które tej wiosny miały miejsce. Z końcem marca zagościliśmy z Malinem w roli prelegentów kolejny raz na konferencji "Biblioteka dla Przyszłości" organizowanej przez WSB WZ w Chorzowie. Przez tą wiosnę właśnie przyszło mi do głowy takie porównanie, że odebrałam nasze referaty jako te "przebiśniegi" wiosenno-bibliotekarskie;) Wszak ich tematyka to biblioteczne internetowe "tu i teraz", nie podawaliśmy w wątpliwość "czy przetrwamy", nie pojawiły się w naszych referatach tezy, że internet to bariera i zagrożenie, byliśmy w tej większości, która przygotowała do wystąpienia slajdy i w tej mniejszości, która nie skupiła się głównie na historii i definicjach;) No i przede wszystkim zaprezentowaliśmy inicjatywy (ja - Europeanę, Malin - Facebooka i Twittera), które internet traktują jako ogromny pożytek. I tak wracając do przebiśniegów... my "przedwiosennej" aury nie traktujemy jako przeszkodę, internet dla nas to nie śniegi i nie zagrożenia, my o nie już nie pytamy, my tam po prostu rośniemy;) Nasze prezentacje, jak i paru z pozostałych prelegentów, dostępne są na Slideshare.
Drugie wydarzenie już nie wymaga tylu metafor;-) Pod koniec kwietnia miałam okazję, wraz z dwoma innymi koordynatorami, zaprezentować we Wrocławiu Śląską Bibliotekę Cyfrową goszczącym w Polsce przedstawicielom Grecji, Turcji i Serbii, reprezentującym główne biblioteki i np. ministerstwo kultury. Mieli oni okazję zapoznać się z naszymi doświadczeniami dzięki uczestnictwu Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego w projekcie Access IT, w którym PCSS pełni rolę głównego partnera techniczno-merytorycznego i wpływać ma na poszerzenie kompetencji digitalizacyjnych w w/w krajach. Ja za to miałam okazję sprawdzić moje kompetencje językowe, gdyż całe spotkanie, jak i moja prezentacja przygotowane były w języku angielskim:) O samej wizycie ciut więcej na stronach BUWr. A po spotkaniu - jak przystało na króliki - "after" z Uszami;-)

sobota, 12 grudnia 2009

Poznański doroczny zlot bibliotekarzy cyfrowych

Jak co roku PCSS zorganizowało spotkanie poświęcone bibliotekom cyfrowym. Były to trzy dni (8-10.12.2009) w następującym układzie: Szkolenie z obsługi dLibra, Konferencja "Polskie Biblioteki Cyfrowe" i Warsztaty "Biblioteki Cyfrowe". Dla mnie był to bardzo aktywny czas, gdyż pierwszego dnia miałam okazję wystąpić z prezentacją na temat Europeany i pokrewnych jej projektów, tego samego dnia kończyłam Uszy dla kolejnego Królika;), natomiast drugiego dnia próbowałam jednocześnie słuchać i przygotowywać się do dwóch prezentacji na dzień ostatni;) Ale udało się, więc w związku z tym, iż jestem w zespole ds. metadanych przy Konsorcjum "Polskie Biblioteki Cyfrowe", trzeciego dnia zaprezentowałam wnioski z porównania międzynarodowych wytycznych i standardów tworzenia metadanych, a także wypracowany przez zespół szkic nowego schematu metadanych dla polskich BC. Mam nadzieję, że sporo "starokatalogerskich" zwyczajów udało mi się obalić;) Na konferencji towarzyszyły nam również słynące z torpedującego stare bibliotekarstwo charakteru media, które rozpoznawalne po pulowerku i firmowych smyczach, również te smycze rozdawały;) A ja, można rzec - jak zwykle, zajęłam się notowaniem humoru konferencyjnego. Wyjątkowo był to bogaty pod tym względem wyjazd! Małe przypomnienie konferencyjnego klimatu dla wszystkich uczestników:
-"Biblioteka cyfrowa może wyglądać ładnie muzealnie" - Marcin W.
-"Aplikacja pseudoredaktora" - Remigiusz L.
-"Przepraszam, że pana atakuję! - pani z publiczności, -"Ależ proszę, ja bardzo lubię! - Remigiusz L.
-"Odwiedzić te wszystkie puby ktoś musi" - Marcin W.
-"Przynajmniej jest żywo jakoś, a nie tak żeśmy siedzieli i słuchali" - Remigiusz L.
-"Czy ten obiekt jest książką, czy też czołgiem" - Marcin W.
-"Użytkownik jednego oprogramowania, które może się nazywać d...coś tam" - Sławek Ż.
-"Dyskusja o metadanych może prowadzić do nieograniczonych nadużyć czasowych" - Czarek M.
-"Ręczna robota redaktora cyfrowego" - Joanna P.
-"Czy my nie przesadzamy z tymi potrzebami" - Agnieszka W.
-"Szkic - wersja bardzo beta" - Monika J.
-"Przestali grać na zewnątrz, co oznacza, że zaraz świta" - Czarek M.
-"Wczoraj żeśmy dłużej zostali i kawa jest bardzo pożądana" - Czarek M.
-"To jest naturalnie podejście na zasadzie MacGyver" - prof. Górny

Tym optymistycznym akcentem kończę posta i oby szybko ten rok do następnego spotkania zleciał!:)

piątek, 16 października 2009

Jesienna cyfrowa chmura

Bardzo spodobał mi się dzisiejszy post na Pulowerku:) Zamieścił on chmurę najpopularniejszych słów z tekstów zamieszczanych na portalu. Redakcja prosi także o ich analizę, więc moja pierwsza, taka na szybko, to: "Biblioteka, ale także...", czyli może - zgodnie z misją Pulowerka - coś ponad przywiązane umysłem i ciałem do lady bibliotekarstwo;) No ale postanowiłam zgapić i przygotować też swoją chmurę. Oto ona:


Jedna z "sentencji" z mojej chmury to "Sporo projektu Europeany oczywiście" - i o tym niebawem na blogu znów będzie. Ja również czekam na analizy!;)

niedziela, 27 września 2009

Wrześniowe dokształcanie: metadane, metaprogramy, meta...;)

Tak się złożyło, że wrzesień i rozpoczął i zakończył się dla mnie warsztatami. Mimo że między nimi była tematyczna przepaść, to na obu jakieś "meta" królowało. Pierwsze spotkanie (związane z konsorcjum Polskie Biblioteki Cyfrowe) to Warsztaty nt. opracowania zasobu bibliotek cyfrowych. Odbyło się ono w Gnieźnie w pięknym hotelu Pietrak. Powodów do ujednolicenia stosowanych w BC metadanych jest sporo, jednym z ważniejszych zbliżające się nieuchronnie przyłączenie FBC do Europeany, więc było nad czym obradować. Powstały trzy zespoły robocze: ds. metadanych, ds. synonimów i ds. zagadnień prawnych. Uczestniczę w pracach pierwszych dwóch zespołów, a wyniki naszych działań zaprezentujemy na grudniowych warsztatach organizowanych przez twórców dLibry. Drugie warsztaty to organizowane przez nas (czyli Bibliotekę WSH) spotkanie pt. Jak to powiedzieć? Dialog w bibliotece. Tytuł wydawać się może dość zwyczajny, jednak ku memu zaskoczeniu tematyka taka nie była (plakat z programem zamieścił u siebie Malin). Dominowały zagadnienia związane z NLP, motywowaniem i komunikacją niewerbalną. Techniki NLP to rzecz, na której chciałabym się skupić. Pierwszy wykład dotyczył metaprogramów, czyli scenariuszy myślenia, czy też filtrów, jakich używają uczestnicy dialogu. Rozpoznanie ich to prosta droga do dużo lepszej, łatwiejszej i milszej komunikacji. A o to nam przecież podczas kontaktu z czytelnikami, jak i współpracownikami chodzi (np. z Malinem:D, używającym zupełnie odmiennego od mojego metaprogramu). Kolejny punkt programu, na jaki chcę zwrócić uwagę, to oparty stricte o NLP warsztat prowadzony przez Rafała Przybylskiego pt. Motywacja w pracy bibliotekarza. Techniki NLP może i są kontrowersyjne, jednak patrząc na nasz zawód aż się prosi, by niejeden bibliotekarz użył dla siebie samego choć paru. Niejednemu przydałyby się jakieś kotwice, modelowanie, wytyczone własne cele, lepszy nastrój, motywacja i pozytywne myślenie. Tak sobie myślę (choć jedna z bibliotekarek już zaprotestowała!), że przydałoby się bibliotekarzom takie porządne tygodniowe szkolenie, jeszcze przed rozpoczęciem studiów, a wówczas może zawodowy bibliotekarski klimat w końcu by się zmienił;-)

czwartek, 10 września 2009

"Sceny z życia..." - biblioteczny humor

Nowy rok akademicki tuż tuż, w którym to będą nowe wyzwania, nowe kierunki, a tym samym nowi studeci. Zanim się pojawią - pora podsumować czas spędzony z obecnymi studentami. Oto kolejna garść humoru;-)

Scena 1.
(wypożyczalnia)
Studentka: Poproszę "Prawo administracyjne" i "Postępowanie administracyjne".
Ja: Czyje?
Studentka: Moje.
Scena 2.
(studentka przy komputerze; dłuższy czas próbuje ze strony biblioteki wejść do katalogu)
Studentka: W ogóle weszłam na jakąś bibliotekę 2.0, bo taka chciałam być do przodu!
Scena 3.
(wypożyczalnia)
Studentka: Chciałam coś z prawa wspólnotowego.
Ja: A co konkretnie?
Studentka: A nie ma tak ogólnie? Proszę dać jakąś jedną, najbardziej konkretną.
(po chwili przynoszę studentce książkę)
Studentka: Ale to jest europejskie... a to będzie też takie wspólnotowe?
Scena 4.
(Malin obsługuje studenta, który chciał coś o zarządzaniu przedsiębiorstwem)
Malin: Proszę pana, a miał pan Skowronka?
Student: Nie, nigdy nie miałem. Tzn. miałem, ale oddałem.
Scena 5.
(rozważania podczas obsługi katalogu online)
Studentka: To jeszcze może ja wpiszę coś tutaj.
Ja: Tak, warto by było wpisać coś.
Scena 6.
(wypożyczalnia)
Studentka: Dzień dobry, czy mogę skorzystać z łazienki?
Scena 7.
(student na wypożyczalni, który chciał zapewne podręcznik do prawa cywilnego)
Student: Dzień dobry, czy jest Zbigniew Radwański?

piątek, 31 lipca 2009

Projekty, projekty

Ostatnie chwile lipca, więc tak sobie myślę, że chwila również ostatnia na to, by po urlopie do wirtualnej "rzeczywistości" powrócić i przedstawić, co się wydarzyło do połowy wakacji. A tego lata dominuje jedno słowo: projekty. Na początku wakacji we Wrocławiu odbyły się Warsztaty projektów ENRICH i EuropeanaLocal. Obydwie inicjatywy służą prezentowaniu zbiorów lokalnych w szerszym, europejskim kontekście. Pierwsza część warsztatów (dotycząca projektu ENRICH) skierowana była głównie do uczestników związanych z instytucjami posiadającymi w swoich zbiorach manuskrypty, inkunabuły, starodruki i inne dokumenty historyczne. Celem tego projekt jest prezentacja na platformie Manuscriptorium własnie tego typu skarbów:) Druga część spotkania to wszelkie aktualności z przebiegu włączania systemu poskich bibliotek cyfrowych do Europeany. Służy temu oczywiście projekt EuropeanaLocal, którego koordynatorem na Polskę jest PCSS. W tym samym czasie trwały ostatnie prace nad kolejnym projektem. Śląska Internetowa Biblioteka Zbiorów Zabytkowych - to inicjatywa, dzięki której zeskanowane zostanie i udostępnione poprzez ŚBC 27 tys. obiektów - najstarszych i najcenniejszych dzieł zgromadzonych w Bibliotece Śląskiej. Fundusze projektowe zapewnią oczywiście niezbędne ku temu zaplecze sprzętowe, techniczne, lokalowe. Więcej informacji u samego źródła, czyli na blogu Remigiusza, który to nad przygotowaniem projektu pracował:-) Uroczyste podpisanie przez ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego umowy o dofinansowanie ŚIBZZ odbyło się 9 lipca, podczas III Zebrania Uczestników ŚBC. I co się okazało...moja wiedza wyniesiona z wrocławskich warsztatów bardzo się przydała, gdyż w części roboczej tegoż spotkania miałam okazję przedstawić projekty ENRICH i EuropeanaLocal. A to z kolei do obejrzenia na Slideshare:-) Na koniec polecam kolejny post Remigiusza, który przedstawia, jak wirtualny byt, czyli biblioteka cyfrowa, generuje już całkiem realne, materialne profity właśnie dzięki projektom.